Napad Niemiec i Słowacji na Polskę
Napad ZSRR na Polskę
Utworzenie zastępczego więzienia policyjnego w Mysłowicach
data jest podana orientacyjnie
Koniec II Wojny Światowej
Podstawowe dane
autorzy:
Beata i Paweł
utworzenie artykułu:
Podobał Ci się artykuł lub był pomocny, to udostępnij go.
Wstęp
To nasze pierwsze zwiedzanie ziemi śląskiej. Jesteś podekscytowany? Bo ja jak najbardziej.
Teraz wyjdziemy z pięknej stacji kolejowej, która została wybudowana w 1846 roku, ale zanim wyjdziemy ze stacji PKP, podejdźmy na chwilę do wiaty, aby na nią spojrzeć. Zobacz, na konstrukcji wiat peronowych są dalej zachowane nity, ale o łączeniu nitowym nie mam zielonego pojęcia, więc nie będę Ci o nim przynudzał, wiem, tylko że takiego łączenia już się nie używa.
No dobrze, kierujmy się w stronę ul. Powstańców i za budynkiem stacji kolejowej skręcamy w prawo. Pewnie jak wyszliśmy ze stacji, vis–à–vis PKP zauważyłeś piękną, aczkolwiek troszkę zaniedbaną willę? Jest to Willa Kuderów. Została ona ukończona w 1870 r. Mieszkał w niej jeden z dyrektorów kopali Mysłowice, ale o niej pewnie Ci opowiemy, gdy będziemy mówić o Powstaniach Śląskich.
No dobrze, nie ociągajmy się i chodźmy w prawą stronę. Aż dojdziemy do Przewiązki, czyli takiego budynku, który jest przewieszony nad ulicą Powstańców.
W niemieckim więzieniu policyjnym
Jesteśmy, na samym końcu drogi za Przewiązką, spójrz w lewo. Widzisz nieckę a w niej park? Tak, tam było Niemieckie zastępcze więzienie policyjne. O nim opowie Ci Beata, osoba, która właśnie dla Ciebie zbierała materiały o tym miejscu. Posłuchajmy ją, bo nie powinniśmy zapomnieć o ludziach, którzy przebywali w tym miejscu.
Beato, teraz Twoja kolej!
Dzień dobry,
pragnę opowiedzieć Państwu o Tymczasowym więzieniu policyjnym w Mysłowicach. Miejscu, które nawet po zakończeniu wojny wzbudzało przerażenie. Aby przybliżyć historię tego miejsca, musimy nieco cofnąć się w czasie, do momentu, kiedy to na kilka dni przed wybuchem II wojny światowej, Hitler informuje generałów Wehrmachtu o rozkazie, jaki wydał oddziałom Totenkopfverbande, by zabijali bez miłosierdzia i litości: mężczyzn, kobiety i dzieci polskiego pochodzenia i polskiej mowy tak, aby w ten sposób powiększyć niemiecką przestrzeń życiową.
Jak się okazało, nie były to słowa rzucane na wiatr.
1 września 1939 roku Trzecia Rzesza Niemiecka dokonała inwazji na ziemie II Rzeczypospolitej. Rozpoczynając jeden z najkrwawszych konfliktów, który pochłonął życie milionów żołnierzy i bezbronnej ludności cywilnej. Egzekucję, grabieże mienia, stały się codziennością dotykającą Polaków, którzy jako naród niepokorny nieuznający obcej dominacji zaczyna organizować opór. Na co Niemcy reagują m. in masowymi aresztowaniami. Tutaj należy zaznaczyć, że aresztowania dotykają również Polaków, którzy wyróżniają się swoją pozycją, wykształceniem na tle społeczności, w której żyją. Do więzień trafiają, więc nauczyciele, urzędnicy, duchowieństwo, społecznicy, uczestnicy powstań śląskich. To doprowadza do sytuacji całkowitego przepełnienia istniejących więzień, więc Niemcy, aby nadal móc realizować swoją politykę terroru zmuszeni są zorganizować kolejne miejsca odosobnienia. Z tej też przyczyny powstaje w Mysłowicach koło Katowic, a niedaleko Oświęcimia Policyjne więzienie zastępcze przede wszystkim dla Polaków.
Drodzy państwo relacje więźniów, którzy przeżyli to piekło, wzbudzają grozę i niedowierzanie. O tym, co działo się na terenie tego niewielkiego więzienia
Jakie były początki?
Jesteśmy na terenie, gdzie niemiecka policja zorganizowała niewielkie więzienie o powierzchni ponad 19 tys. m kwadratowych, przez które przeszło wedle różnych szacunków od 18 tysięcy do 25 tysięcy osób przede wszystkim Polaków, chociaż więziono w nim także Żydów.
Panuje tu dzisiaj cisza i spokój co powoduje, że kiedy patrzymy na to miejsce, trudno uzmysłowić sobie, że to tutaj niemiecki okupant zorganizował piekło na ziemi i to w dosłownym znaczeniu.
Pierwowzorem mysłowickiego zastępczego więzienia policyjnego było policyjne więzienie w Sosnowcu, które jednak nie spełniało pewnych wymogów, bo jak skarżył się prezydent policji w Katowicach Wilhelm Metz w piśmie do wyższego dowódcy SS i policji we Wrocławiu, w więzieniu sosnowieckim brakowało urządzeń grzewczych, co narażało strażników na marznięcie. Pojawiły się również problemy z upilnowaniem aresztantów,
dlatego też wskazał on Mysłowice jako odpowiednie miejsce do zorganizowania tego typu placówki. Po wymianie korespondencji z różnymi instytucjami, niemiecki funkcjonariusz uzyskał 8 października 1940 r. zgodę Reichsfürrera SS Himmlera, by więzienie policyjne powstało we wskazanym przez niego miejscu, gdzie znajdowały się już budynki po byłej francuskiej stacji emigracyjnej.
Z czego składało się więzienie, jak wyglądało?
W tych obiektach dokonano pewnych przeróbek: wzmacniając zamki, rygle i drzwi. Obóz policyjny składał się z kilku budynków typu halowego połączonych wewnętrznymi przejściami, stał tam budynek murowany, barak drewniany, szopa. Zorganizowano kuchnię, magazyny, baraki administracyjne, łaźnie, odwszalnię zwaną parówką. Postawiono barak dla strażników. Były więzień tego obozu pan Józef Witkowski wspomina, że Niemcy zorganizowali tam cele robocze, w których umieszczano więźniów kierowanych do pracy w cegielni i w kopalni Mysłowice. Dużo uwagi Niemcy poświęcili karcerowi, który pierwotnie pełnił funkcję stajni końskiej. Składał się on z 5 cel. W budynku tym zamurowano wszystkie otwory, wzmocniono drzwi, wybetonowano podłogę, a do ścian przymocowano łańcuchy służące do przykuwania więźniów. Cały teren otoczono wysokim kolczastym płotem. Zwieńczeniem tego przerażającego więzienia były dwie wieże wartownicze oraz stanowisko broni maszynowej. Załogę więzienia stanowiło Schutzpolizei, czyli szupo.
Ogólny zarys więźniów, a w tym, kto mógł zostać więźniem, jak byli sądzeni
Drodzy państwo tylko w jednym źródle znajduje się informacja, że do policyjnego więzienia zastępczego w Mysłowicach przywieziono robotników przymusowych z innych krajów, którzy wykonywali prace na terenie miasta. Właściwie nic o tej grupie nie wiemy. Inne źródła milczą o tym fakcie. Do policyjnego więzienia zastępczego kierowano osoby aresztowane za działalność konspiracyjną, czy też rzeczywiste lub domniemane czyny przeciwko prawu okupacyjnemu. Gestapo uzyskiwało zeznania wymyślnymi torturami. Po zakończonym śledztwie z reguły stosowano wobec przesłuchiwanych tzw. Schutzhaft, czyli areszt ochronny, który dotyczył tych, którzy przez swoje zachowanie zagrażali stanowi posiadania i bezpieczeństwa państwa niemieckiego. Właściwie każdego można było zaliczyć do tej grupy więźniów. W wyniku zastosowania tej procedury aresztu, osoby kierowano do obozów koncentracyjnych: Auschwitz- Birkenau, Mauthausen czy też Ravensbrück. Zwolnienie następowało wówczas, kiedy środek osiągnął swój cel. To enigmatyczne stwierdzenie pozwalało na bezterminowe uwięzienie. Na czele katowickiego gestapo stali m. in. dr Mildner a następnie dr Thümmler. To oni od lipca 1942 r. przewodzili sądowi doraźnemu (Standgericht). Rozprawa przed tym sądem była poprzedzona brutalnymi przesłuchaniami. Zapadające wyroki śmierci na więźniach mysłowickiego więzienia wykonywano publicznie. Skazańcy oczekiwali na śmierć w mysłowickim więzieniu policyjnym.
Od 1943 r. posiedzenia tego sądu przeniesiono na teren KL Auschwitz, wobec czego więźniów z mysłowickiego więzienia policyjnego kierowano do tamtejszego obozu koncentracyjnego, gdzie w bloku 11 czekali na rozpatrzenie swojej sprawy. Procedura sądowa z reguły polegała tylko na sprawdzeniu personaliów i wydaniu w wielu przypadkach wyroków śmierci, które zapadały również wobec młodocianych, a nawet dzieci. Zasądzone wyroki wykonywano poprzez strzał w potylicę pod Ścianą Śmierci w KL Auschwitz lub mordowano skazańców w krematoriach i komorach gazowych tamtejszego obozu, lub mordowano publicznie. Niewiele wiemy o nielicznej grupie więźniów z Mysłowic, którzy po śledztwie przekazywani byli do dyspozycji katowickiego sądu doraźnego, po czym trafiali do więzienia sądowego.
Do mysłowickiego policyjnego więzienia zastępczego trafiały osoby podejrzane o przestępstwa kryminalne, przy czym należy podkreślić, że wystarczyło mieć przy sobie narzędzie, które mogło posłużyć do włamania, by zostać aresztowanym. Ci więźniowie podlegali katowickiemu kripo, czyli niemieckiej policji kryminalnej. W Policyjnym więzieniu zastępczym więziono z reguły na krótki czas, osoby z mysłowickiego więzienia sądowego, po czym wywożono je do Generalnego Gubernatorstwa.
Więziono tam również osoby w wyniku decyzji sądów czy też Prezydium Policji w Katowicach.
Wedle regulaminu z połowy kwietnia 1941 r. jaki wydał prezydent policji w Katowicach, do policyjnego więzienia zastępczego w Mysłowicach, mieli trafiać kryminaliści, także osoby podejrzane bez stałego zatrudnienia, elementy aspołeczne oraz osobniki podejrzane, które miały zostać zatrzymane przez policję do czasu wydania postanowienia o aresztowaniu. Jednocześnie postanowiono, że do tego więzienia nie będą kierowani więźniowie polityczni oraz osoby skazane przez sąd.
Mimo tych wytycznych do mysłowickiego więzienia policyjnego trafiali członkowie ruchu oporu, którzy w nomenklaturze policyjnej określani byli jako bandyci i zbrodniarze.
Niemcy kierowali do mysłowickiego policyjnego więzienia zastępczego mężczyzn, kobiety i dzieci.
Relacje świadków
Czy dzisiaj można wejrzeć w mroczną rzeczywistość policyjnego więzienia zastępczego w Mysłowicach? Okazuje się, że możemy to zrobić dzięki relacjom Tych, którym udało się przeżyć pobyt w więzieniu. Dzięki wspomnieniom wiemy, jak wyglądały pierwsze chwile pobytu w tym miejscu.
Były więzień Erwin Met wspomina
,, Po wejściu do oddziału I kapo Chejczyk zapoznał nas z regulaminem, a treść jego była następująca: Tu jest lager w Mysłowicach. Tu robi się wszystko na komendę. Jak usłyszysz swoje nazwisko, to krzyczysz z całej siły: hier ! Jeśli cię zapytają, jak ci się powodzi, to krzyczysz: gut! Innych słów nie ma. Nie wolno rozmawiać. Za każdą rozmowę więzień otrzymuje 25 bykowców. Jeżeli cię wezwą na przesłuchanie, to zeskakujesz z łóżka, stajesz na baczność i meldujesz: Her Oberwachmeister ein zu Vernehmung! Wtedy otwierają ci drzwi i idziesz z tym panem, który po ciebie przyszedł. Jeżeli spotkasz po drodze kogoś z władzy, ręce przykładasz na baczność i w jego stronę kierujesz głowę. Po powrocie z przesłuchania stajesz na baczność przed oberwachmeistrem i meldujesz głośno: Her Oberwachmeister, ein Mann von Vernehmung zurück! Wtedy Oberwachmeister mówi: hau ab! – otwierają ci drzwi i po wejściu do celi wskakujesz na łóżko i kładziesz się na brzuchu z rękami przy boku<<.
Po zapoznaniu się z regulaminem następowała próba wskakiwania do łóżek, które odbywało się również na komendę: In die Betten marsch, marsch. Do łóżek trzeba było wskakiwać przepisowo. Czas wskakiwania był ograniczony przez odliczenie do trzech (robił to kalefaktor) i do chwili wypowiedzenia ruhe! Jeżeli ktoś po tym słowie jeszcze się poruszył, był karany biciem – 25 uderzeń bykowcem. Bykowiec był długości około 120 – 130 cm. Leżenie na łóżkach odbywało się w pozycji na baczność. Nie wolno było poruszać rękami ani nogami. Za każde poruszenie kalefaktor bił bykowcem. Za każdym razem po otrzymaniu posiłku na pytanie kalefaktora, czy wszyscy otrzymali posiłek, wszyscy musieli krzyczeć: jawohl! Apele odbywały się trzy razy dziennie i za niewłaściwe odliczenie więźniów bito. Po każdym apelu odbywało się owo wskakiwanie do łóżek, które bardzo często kilkakrotnie powtarzano, ponieważ więźniowie poruszali się, leżąc; osoby te za każdym razem karano 25 uderzeniami bykowcem.
W czasie posiłku, jeżeli przyszedł ktoś z władz więziennych, więźniowie na górnych łóżkach musieli na słowo : Achtung! Stawać równocześnie. W razie niewstania w odpowiednim momencie, więźniów skazywano na bicie lub skakanie żabką. Kładzenie się na łóżkach odbywało się również na komendę i dopiero w nocy można było się ułożyć, jak komu wygodnie. Przy wskakiwania do łóżek więźniowie ranili sobie nogi i głowy (…).
Czy wydaje się państwu, że tylko gestapowcy byli oprawcami?
Bibliografia
- Sygn. akt S 61.2010.Zn – Instytut Pamięci Narodowej.
- Bedyński Krystian, Pozawarszawska konspiracja więzienna na terenach okupowanych przez Niemców 1939 – 1945.
- Auschwitz Nazistowski Obóz Śmierci, red. F. Piper, T. Świebocka, Wydawnictwo Państwowe Muzeum Oświęcim – Brzezinka 2004.
- Bubik A, Brzycki Z., Policyjne więzienie zastępcze ( Ersatzpolizeigefängnis) w Mysłowicach, [ w : ] Więzienia Hitlerowskie na Śląsku w Zagłębiu Dąbrowskim i w Częstochowie 1939 • 1945, red. A. Szefer, Śląski Instytut Naukowy Katowice 1983, s. 101 – 137.
- Czech D., Kalendarz Wydarzeń w Kl Auschwitz, Wydawnictwo Państwowego Muzeum w Oświęcimiu – Brzezince 1992.
- Witecka H., Miejsca Kaźni i Męczeństwa w Mysłowicach, Mysłowice 1993.
- Witkowski J., Sytuacja Sanitarna w Obozie w Mysłowicach, [ w : ] Okupacja i Medycyna, red. Zespół redakcyjny „Przeglądu Lekarskiego – Oświęcim ” , Książka i Wiedza 1979, s. 46 – 63.


